wtorek, 30 kwietnia 2013

BIG SORY :')

Bardzo, bardzo was przepraszam że nie było mnie tak długo. Byłam na wycieczce i nie miałam dostępu do internetu ani telewizora...rozumiecie to?? MASAKRA !! A później była wywiadówka :/ - kara na komputer, telewizor i telefon do odwołania...grrrrr. Dziś mi się skończyła :D
Już zabieram się do pisania nowego rozdziału..

Zapowiedź następnego rozdziału...
Zapowiadają się Bigggg zakupy Viktorii i Alex, a tam czeka na Viktorie NIESPODZIANKA dobra...i zła. Dużo zabawy w centrum handlowym. JUSTIN+VIKTORIA=♥♥♥. Pięknie spędzony dzień w .....................[ domyślcie się xd ] z ...............................[ troche napięcia (dobrego) nie zaszkodzi]. Co las zaplanował dla Viki i Justina ? Czy tak ważna wiadomość w życiu Justori zmieni relacje między nimi ?Zapraszam do dalszego śledzenia losów Viktorii i Justina ♥

wybaczycie??

sobota, 13 kwietnia 2013

Rozdzał XXII



Rozdział XXII

Po śniadaniu Justin zadzwonił po Chaza. Umówiliśmy się o 13.00 pod kinem. Poszliśmy się przebrać. Ja ubrałam to

[http://allani.pl/zestaw/729745] a Jus wyglądał tak [http://25.media.tumblr.com/843c3ef7f47f5003283af7a8a9f24886/tumblr_mh19dcGbXJ1s381zwo1_500.png]..

                                                    *W KINIE*
Kiedy czekaliśmy na Chaza uznaliśmy że wybierzemy już film. Ja chciałam iść na komedie „Jak stracić chłopaka w 10 dni” ale Justin z Alex wybrali „Panorama activity 3”:
-Ale ja nie chcę iść na horror-zbuntowałam się i tupłam nóżką jak mała dziewczynka
-Kochanie ale ja cię obronie- przytulił mnie Justin
-Ale ja się boję-odpowiedziałam
-Po to masz mnie-powiedział Jus i mnie namiętnie pocałował
-Ok ok, kiedy będzie Chaz?-zapytałam
-Już idzie-odpowiedział Justin i pomachał idącemu w naszą stronę chłopakowi.
*OCZAMI JUSTINA*
-Siema Bieber.-powiedział Chaz dochodząc do miejsca w którym stałem z dziewczynami
-Siema Chaz- odpowiedziałem i przywitałem się z nim „po naszemu”
-Przedstawiam ci moją dziewczynę Viktorię. Chaz to jest Viktoria-wskazałem na Viktorie- Viktoria to jest Chaz- wskazałem na Chaza. Obydwoje podali sobie dłonie a Viki posłała mu zalotny uśmiech
-Uważaj bo będę zazdrosny-szepnąłem Viki do ucha
-Nie musisz, jestem tylko twoja- odpowiedziała i wpiła się w moje usta a ja odwzajemniłem jej pocałunek.
- Zakochani?-szturchnął mnie Chaz
-Czego?-zapytałem wkurzony, zauważając że zepsuł nam taki moment. Viki się zarumieniła i podeszła do Alex
-Chaz to jest Alex, Alex to jest Chaz-powiedziała Viktoria. Chaz podła dłoń Alex i wymienili krótkie „Hej”. Ojoj widzę miłość !!
*OCZAMI VIKTORI*
Kiedy Alex przywitała się z Chazem jej twarz zrobiła się czerwona jak burak. Może to dlatego że jest fanką Justina a teraz poznaje jego najlepszego kumpla, albooo Chaz wpadł jej w oko. Mniejsza z tym na zakupach z nią o tym pogadam. Podeszłam do Justina, złapałam za rękę i poszliśmy kupić popcorn i cole. Gdy wszystko kupiliśmy poszliśmy do sali, zajęliśmy nasze miejsca. Film się zaczął a ja co chwilę chowałam głowę w Justina. Nagle zadzwonił mój telefon, cała sala podskoczyła [razem ze mną i Justinem] przeprosiłam i wyszłam by odebrać. Dzwonił nieznany numer
J-JA, O-OSOBA DZWONIĄCA
J-Tak? Słucham.
O-Dzień Dobry czy rozmawiam z Viktorią Cullen?
J-Tak to ja. Z kim rozmawiam?
O-Nie poznajesz mnie Viki?
J-No nie
O-Mówi ci coś Jake mieszkający z tobą w pokoju do momentu kiedy ukończyłaś 12 lat ?
J-Jake to ty?
O-Tak siostrzyczko
J-Boże. Czemu się nie odzywałeś? Wyszedłeś z domu kiedy miałam 16 lat i nawet nie zadzwoniłeś
O-Przepraszam cię Vika. Musiałem poukładać parę spraw.
J-No dobrze. Ale co tam u ciebie? Gdzie mieszkasz? Masz kogoś?
O-U mnie dobrze. Słuchaj dzwonie do ciebie z prośbą i pytaniem.
J-No dawaj
O-Czy ty mieszkasz u Justina Biebera w willi w Calabasas?
J-Tak. A co?
O-Tak myślałem że to ty. Wprowadzam się z żoną obok was. Wczoraj tam byłem i cię widziałem z Alex chyba.
J-To musiałyśmy być my. Ale mniejsza z tym, ty masz żonę?
O-Tak, pamiętasz Bellę?
J-Tą córkę pani Cloft co przyjaźniła się z naszą mamą i była twoją dziewczyną zanim uciekłeś?
O-Tak tak, tą samą
J-Fajnie Fajnie. A tylko żonę?
O-Nie. Mam jeszcze syna 3 lata i córeczkę w drodzę.
J-Fajnie że dopiero teraz mi mówisz że jestem ciocią
O-Oj tam oj tam nie marudź młoda.
J-A co to za prośba ?
O-Bo musimy się rozpakować a nie mamy co zrobić z Kevinem.
J-Oo już wiem jak nazywa cię mój bratanek, i spoko zajmę się nim. Tylko dziś nie mogę, obiecałam zakupy Alex i potem miałam zamiar zrobić niespodziankę Justinowi.
O-Ok ok. Mi chodzi o jutro. Dziś jeszcze jesteśmy w Nowym Yorku.
J-Dobra to ja jutro wpadnę po małego tak o 12.00 ?
O-Było by super. Jeszcze raz dzięki.
J-Od czego ma się młodszą siostrę.
O-Pa młoda, fajnie było cię znowu usłyszeć
J-Pa braciszku
Rozłączyłam się i poszłam kupić jeszcze jeden popcorn, i wróciłam na salę kinową.
-Czemu cię tak długo nie było?-spytał zaraz jak przyszłam Justin
-Dzwonił mój brat
-Ty masz brata?- zdziwił się Jus
-To długa historia, opowiem ci potem-odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek
____________________________________________
Przepraszam z moją długa nieobecność ale musiałam się poprawić z ocenami w szkole, miałam testy itd. Mam nadziej że rozdział się podoba :)  
4 komentarz=nowy rozdział/xoxo @Patrycja291

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział XXI

Rozdział XXI

Wybaczylam Justinowi. Pokazałam Alex pokój. Zjedliśmy kolacja, wzięłam prysznic i położyłam się spać. Po chwili dołączył do mnie Justin, zaczą mi śpiewać As Long As You Love Me, wtuliłam się w jego tors i pogrążyłam się w śnie.
                                           *
Obudziły mnie odgłosy kroków na dole. Spojrzałam na zegarek, który wyświetlał 03.46. Justin słodko spał. Kroki stawały się coraz głośniejsze. Zaczęłam budzić Justina lecz on ani drgnął. Drzwi do sypialni zaczęły się otwierać. Do sypialni weszła Selena. Selena z nożem. Zbliżała się do mnie. Budziłam Justina, krzyczałam a on nic. Zaczęłam uciekać. Schowałam się w pokoju Jaxona. Siedziałam tu 3 godziny Selena mnie nie znalazła. Wyszłam i poszłam do sypialni a na łóżku leżał Justin. Justin cały w krwi podbiegłam do niego. Nie oddychał. Zaczełam płakać. DLACZEGO???
                                           *
'Oczami Justina'
Usłyszałem płacz. Gdy się odwróciłem zobaczyłem Viktorie. Płakała przez sen. Przytuliłem ją do siebie i powoli budziłem:
-Viki...Viki obudź się. Kochanie-otwarła załzawione oczy -J-justin ty żyjesz?-zapytała, ja się zaśmiałem
-A dlaczego miałbym nie żyć?-zapytałem
-Miałam okropny sen. Przyszła do nas w nocy Selena i chciałam mnie zabić. Ja uciekłam do pokoju Jaxona a kiedy wróciłam to Seleny już nie było a ty leżałeś...-znowó zaczęła płakać-cały w krwi i nie żyłeś.
-Shhhhh...to tylko koszmar mała-przytuliłem ją-śpij już jest dopiero 05.30. Jestem przy tobie i nigdy nie zostawie.-powiedziałem
-Justin?
-Tak mała?
-Kocham cię.
-Ja ciebie też-odpowiedziałem i pocałowałem ją w czoło -A teraz śpij, a kiedy się obudzisz będę przy tobie-dodałem
                                      *
'Oczami Viktori'
Promienie słoneczne świeciły mi prosto w oczy. Przeciągłam się i odwróciłam się a Justin leżał z uśmiechem wypisanym na twarzy i bawił się kosmykami moich włosów:
-Cześć śliczna.-Justin posłał mi najpiękniejszy uśmiech na świecie
-Cześć kochanie-odpowiedziałam i go pocałowałam
-Co chcesz dziś robić?-zapytał
-Obojętni byle z tobą.-odpowiedziałam i pocałowałam go prosto w usta
-To może zadzwonie po Chaza, zabierzemy Alex i pójdziemy do kina?
-Ok, a kto to Chaz?
-Chaz to mój przyjaciel z Kanady. Jeszcze zanim byłem "Bogiem nastolatek"-odpowiedział z dumą
-Ahh...uwarzasz się za "Boga nastolatek"?-wstałam, wzięłam poduszkę i rzuciłam nią w Justina. Tak zaczęła się WOJNA NA PODUSZKI. Nasza wojna się skończyła. Teraz Justin leżał na łóżku a ja na nim. Justin przybliżył twarz do mojej że teraz czułam jego oddech na ustach. Musną moje usta i zaczą całować moją szyję. Wrócił do moich ust, jego dłonie pojechały na moje biodra i zaczęły jeździć pod moją bluzką. Ja wplątałam dłonie w jego włosy ciągnąc za końce...
                          *Jakiś czas później*
Leżałam wtulona w Justina bawiącego się moimi włosami. Nagle ktoś zapukał do drzwi:
-Chwileczkę-szybko "wyskoczyłam" z łóżka i pobiegłam do łazienki ubrałam szlafrok, wróciłam do sypialni Justin był już w spodenkach i białej bokserce. Wyglądał naprawdę...uggggg Viktoria ogarnij się. Przytuliłam się do niego i powiedziałam krótkie "PROSZĘ":
-Cześć, Viktoria mam sprawę-powiedziała Alex
-Jasne gadaj-uśmiechnęłam się
-Skoro większość ubrań mam w Majami a Demi przywiezie mi je dopiero za tydzień może wyszłybyśmy do centrum handlowego?-zapytała
-Jasne, dziś?
-Jeśli ci pasuje.
-Tak tylko mamy z Justinem trochę inny plan. Zjemy śniadanie, Justin zadzwoni do Chaza i pójdziemy razem do kina a potem chłopcy wrócą do domu a my na zakupy. Ok?-zapytałam
-Okok-Alex się zaśmiała
-Obstawiam że taka Beberka jak ty w przeciwięstwie do mnie wie kto to Chaz?-zapytałam
-BELIEBERKA Viktoria!-krzykneli Justin i Alex jednocześnie
-Dobra już dobra-podniosłam ręce w geście obronnym
-...i tak wiem kto to Chaz. To ja czekam na dole-powiedziała Alex
-Ok my się ogarniemy i przyjdziemy do ciebie-odpowiedziałam
-Spoko. Lubicie jajecznicę? Spojrzałam pytająco na Justina a on na mnie. Zaczęliśmy się śmiać i powiedzieliśmy długie "TAK"
-Aha bym zapomniała-zaśmiała się Alex-od jutra zejdę wam z głowy i wróce do rodziców-powiedziała
-Alex ale nie przeszkadzasz-odezwał się Justin-Możesz zostać ile tylko chcesz.
-Ok dzięki, ale i tak jutro wracam do domu-uśmiechnęła się i wyszła.
Podeszłam do walzki by wyciągnąć ubrania:
-A może byś się rozbakowała?-zapytał Justin
-Może...ale później. Przebraliśmy się i poszliśmy na dół. Tam czekała na nas Alex z śniadaniem
________________________________________________
Maże być? Proszę KOMENTUJCIE. Trzymajcie za mnie kciuki w czwartek. :D