Urodziłam zdrową córeczkę. Pattie była przy porodzie a Justin jest w trasie i nic nie wie. Przez pierwsze 4 tygodnie z małą mieszkałam u Pattie. Ona bardzo mi pomagała, pokazała jak kąpać, przewijać i karmić moją córeczkę oraz pomagała mi finansowo.Chodź ja i tak wiem że to pieniądze od Justina i traktuje je jak alimenty na Anne. Ostatnio moje artykuły do gazet miały wielu czytelników więc dostałam premię i kupiłam domek w Paryżu. Pattie uznała że uciekam od niej, rodziny a szczególnie Justina. Wytłumaczyłam jej że po prosu chcę opuścić Amerykę i wyjechać. Chodź może to prawda, może ja chcę uciec. Zobaczymy co czas pokarze. Więc, Pattie powiedziała że odwiedzi nas za jakiś tydzień jak dostanie urlop w pracy i pomoże nam się zadomowić.
-------------------------------------------------------------------------------
Obudził mnie płacz Anne, wstałam i podeszłam do jej łóżeczka. Wzięłam ją na ręce i poszłam na dół do kuchni zrobić jej mleko. Po paru minutach mleczko było gotowe poszłam z małą do sypialni i zaczęłam ją karmić. Anne wypiła całe mleczko a po chwili odbiło się jej i zasnęła. Położyłam ją do jej łóżeczka i spojrzałam na ekran mojego Iphona sprawdzić godzinę. Była 06.48, dziwne że Anne obudziła się na mleko tak późno zawsze budzi się ok. 04.00. Nie byłam już śpiąca, wzięła z szafy luźne ciuchy [bez butów] oraz czystą bieliznę i poszłam do łazienki się przebrać. Umyłam zęby oraz włosy uczesałam w luźnego koka na czubku głowy i wyszłam z łazienki. Zeszłam na dół do kuchni, zrobiłam sobie kawę i kanapki, i poszłam do salonu oglądać TV. Jak zwykle nic ciekawego nie leciało więc przełączyłam na poranne wiadomości. Po chwili usłyszałam
"Popularny piosenkarz Justin Bieber kończy swoją trasę koncertową "Believe Tour" koncertem w Paryżu. Piosenkarz uznał że pierwsze tygodnie wakacji spędzi w Francji. Cieszcie się fanki Biebera z Paryża bo to właśnie w waszym mieście piosenkarz będzie nocował. Czekamy na koncert Justina już jutro w Paryskiej Arenie! A teraz przechodzimy do wiadomości sportowych..."
Ale że Justin będzie mieszkał w Paryżu?? Przecież on może mnie spotkać na ulicy kiedy np. będę szła do sklepu i co w tedy?! Z moich zamyśleń wyrwał mnie dzwonek mojego telefonu.Szybko pobiegłam do sypialni by nie obudził Anne niestety już nie spała ale bawiła się misiem z łóżeczka, a ja odebrałam telefon. Dzwoniła Pattie
JA-J, Pattie-P
J-Halo?
P-Hej Viki.
J-Cześć Pattie
P-Co tam u ciebie? Jak tam Anne?
J-Dobrze. Anne właśnie się obudziła i bawi się misiem.
P-Już a nią tęskni.
J-Ale przecież jutro się zobaczymy. O której będziesz ?
P-No właśnie chodzi o to że nie przylecę.
J-Co? Czemu?
P-Nie denerwuj się. Mam dla ciebie propozycje.
J-Jaką?
P-Jeremy zaprosił nas wszystkich na wyjazd pojutrze na Hawaje z okazji jego urodzin.
J-Jejku zapomniałam że on ma za niedługo urodziny.
P-Nie martw się. Powiedział że najlepszym prezentem byłoby zobaczyć ciebie i jego wnuczkę.
J-Dobrze, zobaczę kiedy mam najszybszy lot.
P-Nie musisz sprawdzać. Jeremy kupił ci już bilet.
J-Ale jak go dostarczy do Paryża?
P-Masz go na e-mailu musisz tylko wydrukować. Wylot macie jutro o 23.30
J-Ok to kończę. Pa
P-Papa.
Rozłączyłam się i poszłam do szafy i wyciągnęłam dla niej ubranka. Wzięłam ją z łóżeczka i przebrałam. Zeszłam z Anne do salonu i wsadziłam ją do kojca a ja poszłam do kuchni zrobić jej mleczko. Nakarmiłam małą i zabrałam ją do wózka. Wyszłyśmy na dwór i kierowałyśmy się do sklepu. Wjechałyśmy wózkiem do sklepu i jeździłyśmy pomiędzy regałami kupując jedzenie. Kiedy kupiłam wszystko co potrzebowałam na te dwa dni i poszłam dalej oglądać wystawy z ubraniami.Po chwili Anne usnęła. Kiedy podziwiałam ubrania zahaczyłam o kogoś wózkiem. Odwróciłam się by przeprosić i zobaczyłam...
___________________________________________________________________
Cześć, proszę komentujcie. Podoba wam się rozdział? Taki sobie...
Przepraszam że dopiero teraz dodaje...
Przepraszam za błędy...Jak wam się podoba wygląd bloga ??
3 komentarze = następny rozdział
@Patrycja291
Super, zajebisty *-* Proszę o NN...ciekawe co się wydarzy dalej *,* <3
OdpowiedzUsuńaaaaaaaaaa zobaczyła jb omg omg dawaj nn
OdpowiedzUsuńNie wiadomo, nie wiadomo....xD
Usuńjaaaaaaaa ale czad. dawaj szybko nn . niech oni beda razem
OdpowiedzUsuńwow dziewczyno masz talent!!!!!! rozdział jest świetny, czekam NN, jak coś zapraszam do mnie ;) http://every-thought-is-about-you.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń