Rozdział
XIX cz. IV
*NA LOTNISKU*
*NA LOTNISKU*
Lot Alex opóźnił
się troszeczkę więc z BIBSEM :D poszliśmy do kawiarenki. Do tej kawiarenki
gdzie zabrał mnie Justin jak na niego wpadłam. Jus zamówił nam gorące czekolady
i szarlotki. Po 8 minutach wysoki niebieskooki blondyn przyniósł nasze
zamówienie :
-Proszę bardzo państwa zamówienie- położył zamówieni na stoliku- i mały bonus ale pani od firmy- podał mi dużą czerwoną różę ja się tylko zaczerwieniłam
-Dziękuje- odpowiedziałam i posłałam kelnerowi uśmiech, kelner odszedł
-Viktoria może mi to jakoś wytłumaczysz?-zapytał Justin z oburzeniem
-Ale co mam ci tłumaczyć?- zapytałam
-Może mam sobie pójść żebyś dalej flirtowała z tym kelnerem?
-Justin nie krzycz!
-Jak mam nie krzyczeć jak moja dziewczyna na moich oczach flirtuje z jakimś kolesiem?
-Justin ja z nikim nie flirtuje to on mi dał róże OD FIRMY rozumiesz? OD FIRMY!!- wyraźnie powtórzyłam
-Ta naprawdę jesteś tak głupia czy udajesz? To oczywiste że tak powiedział by mnie nie wkurzyć!-te słowa naprawdę zabolały
-No ale chyba mu się udało-odpowiedziałam i kierowałam się w stronę wyjścia Justin nawet za mną nie poszedł. Wyszłam z kawiarni a z moich oczu wypłynął ocean łez. Jak Justin mógł nazwać mnie głupią? Weszłam do łazienki obmyłam twarz, przypudrowałam i pomalowałam usta błyszczykiem. Po chwili dostałam SMS-a od „Alex ♥” :
Właśnie lądujemy. Przyjdź no tam gdzie się bagaże odbiera. Wiesz gdzie nie? Xoxo. Zaraz jej odpisałam : Wiem wiem, będę czekać
Poszłam „No tam gdzie się odbiera bagaże” i czekałam na Alex. Po 5 minutach drzwi się otworzyły i wyszła Alex. Gdy w końcu zauważyła mnie w tłumie podbiegła do mnie i przytuliła:
-Hej J Czemu tak uciekłaś z Majami-zapytała Alex
-A takie tam. Później ci opowiem. A ty jak się czujesz? –zapytałam
-Dobrze. Nie chcę o tym gadać. A gdzie Justin ?
-Pokłóciliśmy się przed chwilą. Chodź zamówiła już taxsówkę stoi przed lotniskiem.
__________________________________________
-Proszę bardzo państwa zamówienie- położył zamówieni na stoliku- i mały bonus ale pani od firmy- podał mi dużą czerwoną różę ja się tylko zaczerwieniłam
-Dziękuje- odpowiedziałam i posłałam kelnerowi uśmiech, kelner odszedł
-Viktoria może mi to jakoś wytłumaczysz?-zapytał Justin z oburzeniem
-Ale co mam ci tłumaczyć?- zapytałam
-Może mam sobie pójść żebyś dalej flirtowała z tym kelnerem?
-Justin nie krzycz!
-Jak mam nie krzyczeć jak moja dziewczyna na moich oczach flirtuje z jakimś kolesiem?
-Justin ja z nikim nie flirtuje to on mi dał róże OD FIRMY rozumiesz? OD FIRMY!!- wyraźnie powtórzyłam
-Ta naprawdę jesteś tak głupia czy udajesz? To oczywiste że tak powiedział by mnie nie wkurzyć!-te słowa naprawdę zabolały
-No ale chyba mu się udało-odpowiedziałam i kierowałam się w stronę wyjścia Justin nawet za mną nie poszedł. Wyszłam z kawiarni a z moich oczu wypłynął ocean łez. Jak Justin mógł nazwać mnie głupią? Weszłam do łazienki obmyłam twarz, przypudrowałam i pomalowałam usta błyszczykiem. Po chwili dostałam SMS-a od „Alex ♥” :
Właśnie lądujemy. Przyjdź no tam gdzie się bagaże odbiera. Wiesz gdzie nie? Xoxo. Zaraz jej odpisałam : Wiem wiem, będę czekać
Poszłam „No tam gdzie się odbiera bagaże” i czekałam na Alex. Po 5 minutach drzwi się otworzyły i wyszła Alex. Gdy w końcu zauważyła mnie w tłumie podbiegła do mnie i przytuliła:
-Hej J Czemu tak uciekłaś z Majami-zapytała Alex
-A takie tam. Później ci opowiem. A ty jak się czujesz? –zapytałam
-Dobrze. Nie chcę o tym gadać. A gdzie Justin ?
-Pokłóciliśmy się przed chwilą. Chodź zamówiła już taxsówkę stoi przed lotniskiem.
__________________________________________
No to prosze ostatnia część tego rozdziału. Komentujcie. Następny rozdział będzie po koncercie Justina w Łodzi. Czekam na KOMENTARZE!!
@Patrycja291 4 komentarze=nn
zajebiste :* /Daria
OdpowiedzUsuńCudowny :) / Kasia
OdpowiedzUsuńSuuupeeerrr! *-* Dawaj następne! ;D
OdpowiedzUsuńmega
OdpowiedzUsuń