piątek, 3 maja 2013

Rozdział XXIII



Rozdział XXIII

Po seansie ja z Alex wzięłyśmy samochód Justina i pojechałyśmy do centrum a chłopcy samochodem Chaza mieli jechać na kręgle.:
-No więc Alex-powiedziałam z uśmiechem wypisanym na twarzy
-Słucham-odpowiedziała
-Dobra przejdę do setna…podoba ci się Chaz?-zapytałam
-Yyyyy…nie-odpowiedziała zakłopotana
-Nie kłam- zaśmiałam się- wiem że ci się podoba. Znam cię !
-No dobra ale nic mu nie mów
-Ok ok- powiedziałam i zaparkowałam samochód- to chodź kupimy ci jakąś kieckę dla Chaza
-Super- Alex aż podskoczyła z radości
Najpierw poszłyśmy po sukienki.
Ja przymierzałam wszystkie które tylko mi się podobały. W końcu zdecydowałam się kupić tylko dwie i dodatki na które pozwalała mi moja zawartość portfela.
Alex kupowała jak popadnie.
Potem poszłyśmy do kawiarni, wypiłyśmy kawę i pojechałyśmy do domu.

                                                *W DOMU*

Weszłyśmy do domu, chłopcy grali w coś w salonie więc poszłyśmy rozpakować moje zakupu [których było mało xd] i spakować Alex.
Po 45 min skończyłyśmy i zeszłyśmy na dół do chłopaków.
-Justin może oderwalibyście się już od tych konsoli i poszli na jakąś kolacje?-zapytałam i pocałowałam Justina
-Yhmm…-odpowiedział
-JUSTIN!!-krzyknęłam
-Tak, tak
-Justin idziemy z Alex do klubu. Wrócę w nocy nie czekaj-powiedziałam i kierowałam się w stronę drzwi
-Viktoria czekaj- krzyknął Justin
-Czego?
-Przepraszam-powiedział Justin i mnie pocałował-chodźmy na górę-szepnął mi na ucho
-Ale co z Alex i Chazem??
-Dadzą sobie radę. Popatrz-wskazał na Alex całującą się z Chazem
-OK. Dadzą radę-uśmiechnęłam się.
Justin wziął mnie na ręce i zaniósł na górę do sypialni….

Chaz nocował u nas znaczy u Justina a można powiedzieć że u Alex ponieważ spał u niej w pokoju.
                                             *RANO*
Obudziły mnie promienie słońca wpadające do sypialny. Odwróciłam się, Justin jeszcze słodko spał. Powoli wstałam nie budząc go i poszłam się przebrać [http://allani.pl/zestaw/772656 ]. Zeszłam na dół do kuchni i zaczęłam robić śniadanie dla mnie i Justina i naszych zakochanych. Była 11.09.  Zrobiłam naleśniki i poszłam obudzić śpiochów. Wszyscy zeszli na dół i zaczęli jeść
-Kochanie a ty nie jesz?- zapytał Justin, który jadł już 4 naleśnika
-Ja już zjadłam
-Aaaa pyszne naleśniki- powiedział Chaz
-Właśnie pyszne- przyznała Alex i pocałowała Chaza w policzek
-Ehemm-zakaszlałam
-Właśnie….nom….-jąkał się Chaz- Jesteśmy parą z Alex- wydusił
-Właśnie-podskoczyła Alex z radości
-To świetnie- przytuliłam Alex a Chaz z Justinem przybili sobie piątki
-Jedzcie sobie a ja idę się przebrać- powiedziałam
-A gdzie się wybierasz?-zapytał Justin
-Chciałeś powiedzieć gdzie się wybieramy?-zaśmiałam się- Tak jak ci wczoraj mówiłam mój brat dzwonił i poprosił czy mogłabym zaopiekować się jego 2 letnim synem. Więc się zgodziłam- uśmiechnęłam się
-To może weźmiemy Jaxona i Jazmyn?
-No spoko
-Ok to ja już po nich jadę. Będę za 30 min-powiedział, pocałował mnie w czoło i wyszedł
-To ja idę na górę.-powiedziałam
______________________________________________________________
Wiem że rozdział do bani. Ale chciałam dodać już nowy rozdział.
Przepraszam za długą nie obecność.
5 kom=nowy rozdział

 @Patrycja291

6 komentarzy: