piątek, 29 marca 2013

Rozdział XX


Rozdział XX
                                            *W TAXÓWCE*
-Viki a dlaczego ty mieszkasz u Justina?-zapytała Alex
-Moi rodzic się roztają. Nie mieli zamiaru nic mi powiedzieć.-odpowiedziałam Alex już nic nie powiedziała. Po 30 minutach stałyśmy przed drzwiami domu Justina. Zadzwoniłam do drzwi bo prawdę mówiąc nie byłam u siebie. Po paru sekundach w drzwiach pojawił się Justin.:
-Czy możemy wejść?-zapytała. Justin zrobi gest ręką, ja weszłam i zaraz skierowałam się do sypialni Alex tuż za mną. Spakowałam do walizki swoje kosmetyki i ubrania które zostawiłam w łazience. Alex leżała na łóżku i robiła coś na telefonie:
-Chcesz je czegoś napić?- zapytałam Alex
-Jakbym mogła to z chęcią-odpowiedziała
-To ja zaniosę walizkę już na dół naleje nam coś do picia a resztę torb zniesiemy potem-powiedziałam i zaniosłam walizkę pod drzwi i skierowałam się do kuchni. Justin siedział w salonie i oglądał coś w TV. Wyciągłam z lodówki sok pomarańczowy nalałam do szklanek, już miałam iść do Alex ale zauważyłam coś czego jeszcze przed naszym wyjazdem nie było. Na półce w kuchni leżało zdjęcie moje i Justina jak byłam jego OLLG. Po moim policzku spłynęła jedna pojedyncza łza. Wzięłam zdjęcie do rąk i wpatrywałam się w nie jak głupia. Nagle poczułam zimne dłonie na biodrach.  Odwróciłam się a tam nie kto inny jak Justin:
-Viktoria nie wyprowadzaj się. Proszę.-powiedział. „Viktoria musisz być twarda. Nie daj mu się złamać. Wszystko tylko nie patrz mu w oczy”- te myśli błąkały się po mojej głowie
-Kochanie przepraszam. Nie powinienem tak mówić.-powiedział Justin
-Justin zostaw mnie i daj mi odejść- odpowiedziałam
-Dobrze dam ci odejść ale powiedz że mnie nie kochasz-Justin zrobił 2 kroki
-….
-Powiedz Viktoria-powiedział głośniej
-Justin zrozum co powiedziałeś w kawiarni. Jak mnie nazwałeś, pamiętasz?
-Zrozumiałem to ale chcesz odejść a ja nie rozumiem powodu. Powiedz że mnie nie kochasz.
-…nie mogę Justin-zbliżyłam się do niego i…pocałowałam…
___________________________________________________

Rozdział pisany na szybko...przepraszam za błędy. Według rozdział jest do bani. Za szybko się pogodzili hah. Postaram się by rozdziały były dłuższe i ciekawsze. Oceńcie w skali 0-10. 2 komentarze-następny

2 komentarze:

  1. Zajebisty, tylko czemu taki krótki? ;c czekam niecierpliwie na nn! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super czekam na nn / Kasia

    OdpowiedzUsuń