sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział VI


Rozdział VI
Szybko się przebrałam w białe spodenki i fioletowy t-shirt. Pobiegłam do Alex, ta była już gotowa. Wsiadłyśmy do limuzyny oczywiście z Maxem i Hanną. Alex dopytywała mnie o Justina:
-Widziałaś się z Justinem?
-Tak, dosłownie przed chwilą.-powiedziałam po czym dodałam – Pocałował mnie, a później ja go.
Alex szczęka opadła i tylko mnie przytuliła, i pogratulowała.:
-Alex ale ja nie wiem co z tego będzie. Dopiero zerwałam z Maxem, nie wie czy jestem gotowa.-powiediałam
-Viki, jesteś! A po dzisiejszym koncercie będziesz jeszcze bardziej-zaśmiała się Alex
-Jak to? A co do koncertu ma Justin?-zapytałam
-Nic, nic.
Dojechaliśmy na miejsce. Przed bramą stał tłum fanek. 
Weszłyśmy do na pół zapełnionej Sali koncertowej. Siedziałyśmy na środku w pierwszym rzędzie. Gdy zgasły światła zaczęło się odliczanie, wszyscy zaczęli krzyczeć „Justin, Justin…” to bardzo zabawne bo  ja skojarzyłam to z Justinem Bieberem, którego widziałam 30min temu. Gdy na scene wszedł Justin...tak Justin Bieber, stałam jak słup soli. Justin zaczął śpiewać, ja skierowałam się do Alex:
-Wiedziałaś?
-...-Alex nic nie powiedziała
-Alex, pytam się czy wiedziałaś że Justin to piosenkarz?-krzykłam
-Viktoria, przepraszam Justin nas prosił byśmy ci nic nie mówiły.-tłumaczyła
-OK, nie tłumacz się. To nie twoja wina. Wychodzę -
Przepychałam się przez tłum fanek. Kiedy odwróciłam się by zobaczyć Justina jeszcze raz. Znikł. Szłam dalej, gdy ktoś szarpnął mnie za rękę do jakiegoś zakamarka:
-Ała. Co jest?-krzykłąm
-Viki, czemu wychodzisz?- zapytał głos podobny do Justina
-Justin to ty?-zapytałam
-Tak, a kto inny?-zapytał z sarkazmem
-No nie wiem. Ale dlaczego nie jesteś na scenie?-zapytałam
-Bo nie chcę byś wychodziła. Przepraszam że ci nie powiedziałem kim jestem.-Justin Obią w tali
-Przestań. Przez cały czas robiłam z siebie idiotkę, a ty nawet…-łzy napłynęły do moich oczu-Justin ja poczułam coś do ciebie a ty mnie oszukiwałeś-łzy popłynęły mi po Poliku
-Viktoria, od momentu kiedy na mnie wpadłaś na lotnisku, nie ma minuty bym o tobie nie myślał, idź do przyjaciółki i zaczekaj. To jedyne o co proszę.
-Dobrze. Idź na scene.-Jus mocno mnie przytulił i pobiegł na scene a ja wróciłam do Alex.
Justin zaczął śpiewać :
How many I told you's
And start overs and shoulders
Have you cried on before
How many promises be honest girl
How many tears you let hit the floor
How many bags you packed
Just to take 'em back, tell me that
How many either or's
But no more,
If you let me inside of your world
There'd be one less lonely girl”
Kiedy podszedł do mnie Usher i kazał iść z nim.
_____________________________________________________________________
Byliśmy  za kulisami. Jacyś mężczyźni wzieli mnie za ręcę i zaprowadzili na scene. Tam czekał na mnie Justin z bukietem róż. Usiadłam na wysokim krześle, a Jus zaczął dla mnie śpiewać. Gdy skończył śpiewać mocno mnie przytulił wziął za rękę i mówił do fanek:
-To jest Viktoria!- wskazał na mnie-odkąd ją poznałem, nie umiem przestać o niej myśleć. Chcę byście wiedzieli że jeśli coś z tego będzie, będzie ona dla mnie tak samo waż na jak wy. Jest moim oczkiem w głowie prawie od 24 godzin. Czekajcie.-Justin pobiegł za kulisy, po chwili wrócił z telefonem:
-od 22 godzin 38 minut i 34, 35, 36, 37…sekund-Jusin zaczął liczyć
-Awwwww…-fanki zrobiły z rąk serduszka, Justin przyciągnął mnie do siebie i pocałował. Nie mogło trwać to długo bo Jus musiał kontynuować koncert. Oderwałam się od niego:
-Justin…koniec musisz kontynuować koncert-szeptałam mu do ucha by fanki nie słyszały
-Dobrze ale ty ze mną-prosił Jus
-Nie, nie, nie…ja wracam do Alex. Ale zobaczymy się po koncercie?-zapytałam
-No wiesz…-zawiesił Justin-potem mam rozdawać autografy i mam sesje z fankami, nie wiem o której wróce-powiedział
-Aaaacha, dobra. Eeeee…yyyyy…tooo ja idę. Zobaczymy się…no zobaczymy się kiedyś. Jak będziesz mieć czas to…to gdzieś mnie znajdziesz. Tylko pamiętaj jaa wracam do domu za 2 tygodnie.-powiedziałm i odeszłam
-Vikiiii-krzyknął Justin
Ja nie zwróciłam na jego uwagi, i wróciłam do Alex.
________________________________________________________________________
Sorki za błędy. Podoba się? Sory że dodaje go o 23.46 ale byłam na urodzinach :) Wybaczycie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz