środa, 6 lutego 2013

Rozdział XI


Rozdział XI
-Wiem że mówiłem że nic nam tego nie zepsuję ale…- przewałam Justinowi
-Właśnie Justin zawsze jest jakieś ale, wiem że to twoje fanki, rodzina lecz ja ty też jestem. Justin idź do siebie nie mam sił teraz z tobą rozmawiać
-Viktoria proszę…- jęknął Jus
-Ja też proszę-poprosiłam
-Dobrze- Justin odszedł a ja usiadłam przy drzwiach i czułam jak po policzkach spływają mi łzy
                                                                 *RANO*
Obudził mnie dźwięk Iphona [budzik]. Weszłam do łazienki ubrałam strój kąpielowy [http://bi.gazeta.pl/im/1/8115/z8115211Q,Dwuczesciowy-kostium-kapielowy--Novella-86-zl.jpg ] na to niebieską bokserkę i białą mini. Wyszłam a na korytarzu przed drzwiami spał Justin.:
-Justin, co ty tu robisz?- budziłam Justina
-Mhhhhh- budził się Justin-czekałem aż wyjdziesz-oznajmił Justin
-Ale dlaczego pod drzwiami- zapytałam
-Ponieważ chciałem być pierwszą osobą którą dziś zobaczysz-wstał i łobuzersko się uśmiechnął
-Awwww…- szeroko się uśmiechnęłam- nie umiem się na ciebie gniewać.-powiedziałam
-Pięknie wyglądasz-powiedział Justin, ja się tylko zaśmiałam i zatopiłam się w jego czekoladowych oczach.:
-Gdzie się wybiera moja ślicznotka?- zapytał Jus
-Idę na plaże i potrzebuje kogoś kto mi posmaruje plecy-uśmiechnęłam się
-Czy ja mogę podjąć się tego zadaniaaaaa?- przeciągnął Justin
-Może. Jeśli dasz mi buziaka.- powiedziałam a chłopak wpił swoje malinowe usta w moje. Gdy nasz pocałunek się skończył ruszyliśmy w stronę morza. Gdy tak szliśmy od tyłu podbiegł do na Mat:
-Co tam zakochani?- zapytał
-Dobrze, gdzie masz resztę?- zapytałam 

1 komentarz: